
Są na świecie trzy piękne rzeczy, które nigdy się nie znudzą: Ted Lasso, zupa owocowa i powroty piesków do domu. Poznajcie historie Svena, który dzięki czipowi odnalazł drogę do swojej rodziny.
Siedmioletni słodziak zgubił się w 2020 roku. Pewnego dnia wyszedł z domu na swoje psie przygody i przepadł jak mopsi kamyk w wodzie. Opiekun po miesiącach poszukiwań musiał w końcu uznać, że w taki smutny sposób skończyła się ich psyjaźń.
Wałęsającego się po okolicy Svena znalazła przypadkowa kobieta. Zaniepokoiła się losem czworonoga i powiadomiła schronisko. Po zeskanowaniu mikroczipu udało się skontaktować z właścicielem i mopsik mógł wrócić do domu. Opiekun pieska, Michael Mitchell, nie posiada się z radości. Powiedział, że pogodził się już z utratą Svena, a jego odzyskanie to jeden z najpiękniejszych momentów w jego życiu. Podkreślił, jak ważne jest umieszczanie mikrochipów u zwierząt – dzięki temu możliwe są takie wzruszające zjednoczenia.
Nie wiadomo, co dokładnie porabiał przez ostatnie dwa lata mopsik, ale wygląda na zadbanego. A przecież nic tak nie raduje serduszka, jak szczęśliwy piękny piesek. Czy technologia i Sztuczna Inteligencja doprowadzą w przyszłości do zagłady ludzkości i końca cywilizacji? Pewnie tak, ale dopóki pomagają nam odnajdywać przyjaciół, to między nami jest luz. To ASZdziennik, ale to prawda.
