
Kontrole sanepidu przeprowadzone w szkołach w Ostrołęce przyniosły niepokojące wnioski: uczniowie się nie myją.
Z raportu sanepidu wynika, że w 40,8 % skontrolowanych placówek oświatowo-wychowawczych w Ostrołęce zaobserwowano nieprawidłowości sanitarne. Niektóre z nich dotyczyły braku dostępu do urządzeń sanitarnych, ubytków glazury w łazienkach czy zacieków na ścianach...
Inne z kolei: niekorzystania z pryszniców po WF-ie.
"Korzystanie po wzmożonym wysiłku fizycznym z natryskowni szkolnych powinno stać się nawykiem higienicznym wśród uczniów" – zauważono w raporcie. – "Przeprowadzone kontrole wykazały, że w żadnej ze skontrolowanych szkół uczniowie nie wykorzystywali urządzeń natryskowych po obowiązkowych zajęciach wychowania fizycznego, natryski sporadycznie używane były tylko po dodatkowych zajęciach sportowych".
Niestety: ani sanepid, ani szkoły nie wydały do tej pory oficjalnego oświadczenia mówiącego uczniom, jak skutecznie zagiąć czasoprzestrzeń, aby w 5 minut wyskoczyć ze stroju sportowego, wziąć prysznic, wysuszyć włosy, ubrać się i nadal nie spóźnić się na matematykę na trzecim piętrze w drugim budynku na końcu boiska.
Wiemy tylko jedno: że to wstyd, że nawet nie próbują.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
