Do spektakularnego i niebezpiecznego zdarzenia doszło w kalifornijskim Disneylandzie. W trakcie występu na żywo smocza postać Diaboliny straciła kontrolę nad ogniem i transformowała się w ognisko.
Wiadomo, że nie ma smoka bez ognia, ale ta smoczyca to już przesadziła. Mimo interwencji strażaków płomienie strawiły atrakcję, pozostawiając jedynie spalone resztki.
Park został szybko i sprawnie ewakuowany. Na szczęście nikomu (oprócz smoczycy) nic się nie stało. To nie pierwszy przypadek, gdy Diabolina ma problemy z ogniem. Do podobnej sytuacji doszło kilka lat temu. Podczas parady w Walt Disney World jej głowa stanęła w płomieniach.
Czy oba wydarzenia to tylko zbieg okoliczności? A możemy mamy do czynienia z magiczną klątwą, która ostatecznie zniszczy świat?
Pewnie to drugie. To ASZdziennik, ale to prawda.

