
Ale jajca! – pomyśleli zapewne strażnicy Ekopatrolu straży miejskiej w Poznaniu, kiedy zostali wezwani na interwencję do przerażonej kobiety, która w swojej łazience zastała węża.
O znalezisku strażnicy poinformowali, cytując w swoich mediach społecznościowych słowa Chudego z Toy Story: "W moim bucie jest wąż".
Jak się okazało, gadem, którego zastała w łazience poznanianka (co samo w sobie jest spełnieniem naszych najwcześniej zakorzenionych w świadomości koszmarów), był kalifornijski wąż królewski – niejadowity, ciekawy ludzi zwierzak, który chyba uciekł komuś z terrarium.
Wszystko skończyło się dobrze, ale nie wyobrażamy być teraz w skórze kobiety, której każde wyjście do łazienki może skończyć się niespodziewanym spotkaniem z wężem.
No cóż, przynajmniej strażnicy dobrze się bawili.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
