Artur Zawadzki/REPORTER/CANVA

Związki bywają trudne. Szczególnie wtedy, gdy nasza druga połówka jest tajemnicza jak sekret. Czasami jednak rozpalamy serca płomyk. To błąd.

REKLAMA

Zgłosił się do nas przedwieczny Anioł, by opowiedzieć o swoim związku z Jackiem z Poznania. Po 17 latach bycie amazing Mezi to dla niej za mało. – Poderwał mnie na hiphopowca – mówi Anioł z Niebiańskiego Drugiego Chóru. – Stanął vis-a-vis mnie i zaczął gadać jakieś kompletne głupoty o hajsie. Ale był w tym taki słodki, że dałam się uwieść. Przez lata dynamika ich związku przypominała burzę z piorunami: ona, on i gromy z nieba. Niestety, Mezo nie spełnił swoich obietnic. – Obiecywał, że zrobiłby dla mnie wiele, ale gdy poprosiłam go o zakupy, powiedział, że jest szalony jak break dance i wrócił do WLKP – kręci głową. – Ale jest w nim coś takiego, że wszystko mu wybaczę. Nawet napisał dla mnie poezji tomik. Nie udało nam się uzyskać komentarza Meza. Widziano go ostatni razy, gdy nadal gorący jak Jay-Z, udawał się z Liberem w podróż do zapomnianego kanionu.

Mamy nadzieję, że Aniołowi i Mezo uda się uratować ich związek. W końcu to dla nich sacrum. To ASZdziennik, ale proszę Ciebie, proszę Ciebie, proszę Ciebie, proszę Ciebie, niebo.