
Wolontariusze WOŚP zebrali w tym roku ponad 254 miliony złotych na walkę z sepsą. Ten rekordowy wynik to szansa dla wielu cierpiących z powodu tej choroby. Szczególnie wdzięczny jest pewien 73-latek z Warszawy.
Finał WOŚ odbył się pod hasłem „Chcemy wygrać z sepsą! Gramy dla wszystkich — małych i dużych!". Zebrane środki zostaną przeznaczone na zakup sprzętu do szybkiej diagnostyki oraz szkolenie personelu medycznego w zakresie rozpoznawania i leczenia sepsy. Pacjenci, ich rodziny oraz personel medyczny dziękują Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy za wsparcie. Na ich czele stoi pan Jarosław, doktor nauk prawnych, były aktor dziecięcy i wielokrotny laureat konkursu „Największy Przeciwnik WOŚP". Pan Jarosław był przez lata bardzo sceptycznie nastawiony do Orkiestry, ale osobiste doświadczenia zmieniły jego perspektywę. – Byłem taki krótkowzroczny – kręci głową pan Jarosław. – Uwierzyłem w te bzdury o sprzedawaniu uranu Czeczenom i dałem się wciągnąć w spiralę nienawiści wobec Jurka. Ale koniec z tym! Teraz gdy sam pokonałem sepsę, zrozumiałem, że Owsiak to anioł. Będę obok niego do końca świata i jeden dzień dłużej. Mieszkaniec warszawskiego Żoliborza jest pod wielkim wrażeniem pracy wolontariuszy i całej machiny Owsiaka. – Oni rzeczywiście grają dla wszystkich! – ekscytuje się pan Jarosław. – Oddziały są pełne sprzętów z ich serduszkiem. Od dziś sam będę nosił je z dumą, a w przyszłym roku też wystawię coś na aukcję. Może prezydenta? To ASZdziennik, ale Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy naprawdę zebrała ponad 243 259 387,25 złotych na walkę z sepsą.
