123REF.COM/TIKTOK

A więc dokonało się. Proces formacyjny księży zawsze był trudny, ale teraz stanie się dodatkowo nieznośny. Dla nas wszystkich.

REKLAMA

W wyniku rosnącej popularności księży-tiktokerów, seminarium w Wadowicach, jako pierwsze w Polsce, zdecydowało się na wprowadzenie TikToka do programu nauczania. – Mamy do czynienia z coraz większą instrumentalizacją Kościoła, a nowe medium pozwala nam na odzyskanie spojrzenia w duszę młodzieży. Nasz Ojciec Święty na pewno korzystałby z TikToka – mówi dyrektor seminarium ks. prałat Jerzy Majnusz. – Stajemy się alternatywą dla modeli bez koszulek i raperów tańczących na restauracyjnych blatach. I o to na właśnie chodzi. Łono polskiego Kościoła nie jest zgodne co do tego, czy stawianie na księży-tiktokesrów jest dobrym sposobem na zbieranie owieczek. - W Księdze Wyjścia opisano dziesięć plag egipskich, które miały ukarać faraona i Egipcjan za ich odmowę uwolnienia Izraelitów z niewoli. Uważam, że księża-tiktokerzy to jedenasta plaga – kręci głową Tadeusz Faryzeusz, wykładowca na KUL-u. – Żeby odbudować naszą pozycję, powinniśmy po prostu wprowadzić bardziej rygorystyczne prawo, a nie bawić się w PreyToki. Episkopat przygląda się z boku i czeka na rozwój sytuacji. Tajemnicą poliszynela jest, że kardynał Dziwisz uwielbia Memory Challenge. Trwają także prace nad dostosowaniem liturgii do potrzeb TikToka. Według planów czas mszy mają zostać skrócone do trzydziestu sekund, a księża będą tańczyć do trendujących utworów podczas procesji wejścia. Za przykładem Wadowic idą setki seminariów z całej Polski. Nad całym procesem ma czuwać Matka Boska TikTokerska – patronka wszystkich influ. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.