Fot. 123rf.com

Naukowcy wreszcie zrozumieli, skąd bierze się lęk przed kołdrami, poduszkami, prześcieradłami, kocami i dywanami w ciemnych kolorach. Tzw. "lintenigreofobia" to w 98 proc. przypadków efekt opieki nad białymi psami - wynika z badań opublikowanych w prestiżowym czasopiśmie "Psychology Today".

REKLAMA

Psychologowie podczas pięcioletnich studiów zbadali codzienne życie ponad 2,5 tys. osób, które wykazywały z pozoru irracjonalny lęk przed czarną, grafitową lub ciemnogranatową pościelą.

Według badaczy istnieje jedna rzecz, która łączy niema wszystkie osoby dotkniętych lintenigreofobią. To obecność w domu maltańczyka, samojeda, labradora, owczarka podhalańskiego, abkasha, pudla, szpica, sznaucera, golden retrievera lub kundelka o białej sierści.

Lęk może wystąpić u osób w każdym wieku i w każdej kulturze. Objawy mogą mieć szerokie spektrum: od łagodnych, kiedy dana osoba ciężko wzdycha, gdy pies znowu wskakuje na łóżko, do poważnych, kiedy ktoś czuje potrzebę ciągłego noszenia przy sobie rolki do usuwania sierści i unika sklepów, w których czarne kołdry są wystawione na widok publiczny.

Co ciekawe, lęku tego nie wykazywały osoby sprawujące opiekę nad psami o czarnej sierści. Osoby te nie miały oporów przed zakupem czarnej pościeli, a nawet wybierały ją o 90 proc. częściej niż jasną, a także oszczędzały rocznie niebagatelne kwoty na środkach piorących. Naukowcy zdefiniowali przy okazji także szereg innych lęków, które towarzyszą opiece nad białym psem. Wykazali, że niezwykle częstą fobią jest lanonigreofobia, czyli stałe unikanie czarnych swetrów, bluz oraz spodni, a także autumnmanuofobia, czyli sezonowy strach przed ubłoconymi łapami występujący najczęściej jesienią. Lęki te stale przeżywa aż 98 proc. badanych.

Pozostałe 2 proc. badanych opiekowało się zaś białym kotem.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.