
Wspaniała wiadomość z Myrtle Beach w Karolinie Południowej. Dzięki upodobaniu do piosenki "Uptown Girl" do domu wróciła zagubiona nimfa o imieniu Joel.
Opiekunka Joela, Christine Iturrino, rozpakowywała zakupy, kiedy uświadomiła sobie, że po powrocie do domu zapomniała zamknąć za sobą drzwi. Joel wyleciał z mieszkania, a kiedy spanikowana Christine próbowała go złapać, ten odleciał przestraszony w stronę plaży, głośno skrzecząc.
Zrozpaczona opiekunka opublikowała w Internecie ogłoszenie i rozniosła ulotki o zaginionej papudze.
W treści ogłoszenia zaznaczyła, że Joel uwielbia muzykę, zwłaszcza gwizdanie i "Uptown Girl".
Dziewięć dni później z Christine skontaktowali się pracownicy obsługi diabelskiego młyna na plaży w Myrtle Beach, którym udało się zdjąć przerażoną nimfę z drążka na wysokości ok. 30 metrów. Aby upewnić się, czy to na pewno Joel, puścili papużce jej ulubioną piosenkę, a ta zaczęła kiwać głową do rytmu.
Kiedy Christine przyjechała na miejsce, Joel natychmiast radośnie zaskrzeczał na jej widok, po czym podleciał do niej i usiadł jej na ramieniu.
I tak miłość do Billy'ego Joela uratowała papużkę oraz jej opiekunkę.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
