Fot. 123rf.com

300-letni Krzysztof z Poznania w końcu posłuchał głosu zniecierpliwionych od stuleci ciotek i postarał się o potomstwo. Gratulacje dla tatusia!

REKLAMA

Krzysztof to znany i uwielbiany sąsiad mieszkańców Wildy zamieszkały przy zbiegu ulic Józefa Garczyńskiego i Ignacego Prądzyńskiego, na terenie ogrodzonego placu zabaw. 300-latek może się również pochwalić mianem dębu szypułkowego i zabytkowego pomnika przyrody.

Od trzech stuleci szalał na osiedlu i swawolom nie było końca. Nie w głowie było mu rozmnażanie i pielęgnacja żołędzi. Mężczyzna cenił sobie życie kawalera i płynące ze stanu rzeczy korzyści.

Ale skończył już 300 lat i postanowił, że to najwyższy czas, by w końcu się ustatkować.

Inne drzewa od dawna przewracały liśćmi rozczarowane egoistyczną postawą Krzysztofa. Powtarzały mu, że powinien przedłużyć swój ród i sprawić sobie drzewko. Albo dwadzieścia.

logo
Fot. ZZM Poznań

Ojciec jest wniebowzięty, ale patrzy na sprawę realistycznie. Zdaje sobie sprawę, że nie da rady zaopiekować się całą dwudziestką Krzyśków, więc część z nich oddał radzie osiedlowej, a część szkołom podstawowym w Poznaniu.

Dzięki temu dalej może wieść rozległe życie na Wildzie bez docinków o byciu bezdzietnym lambadziarzem.

To jest ASZdziennik, ale to prawda.