
W dzisiejszych czasach znajomość programowania jest kluczowa, a każda pięciolatka, która traci czas na bzdury, może niestety skończyć np. jako artystka. Przedstawiamy wam dramatyczną historię dziewczynki, która własną przyszłość ma za nic.
Mała Amelka bezmyślnie spędza młodość w otoczeniu kredek świecowych, zamiast wziąć udział w bootcampie, na którym poznałaby podstawy JavaScript i napisała swoje pierwsze linijki kodu. – W dzisiejszych czasach umiejętność programowania jest ważniejsza niż czytania i oddychanie. Pięciolatka, która woli spędzać czas z kolorowankami i wycinankami, może być skazana nawet na bycie artystką w dorosłym życiu – mówi ze smutkiem Janusz Pyton, producent oprogramowania. – A przecież wszyscy doskonale wiemy, z czym to się wiąże: ciemnością, chłodem i pretensjonalnym egzaltowaniem.
Rodzice chcą dla swoich dzieci jak najlepiej, ale niestety nie wszyscy wysyłają je na zajęcia z programowania. Nie mają chyba świadomości, że doprowadzi to w końcu do pojawienia się czarnych golfów w szafach ich pociech. – Nie wiemy, co robimy źle – mówi, ukrywając twarz w dłoniach mama Amelki. –Chcielibyśmy, żeby nasza córka miała przed sobą jakąś przyszłość, ale ona woli rysować kucyki i bańki mydlane. Zachowuje się jak dziecko. Z danych Ministerstwa Rozwoju wynika, w branży IT w Polsce brakuje ponad stu pięćdziesięciu tysięcy osób. W związku z niedoborami planowane jest umożliwienie zatrudniania nieletnich programistów na bezpłatne staże. Niestety, zamiast zdobywać pierwsze szlify w zawodzie przyszłości, Amelka woli w tym czasie tracić młodość i rysować pokraczne zwierzątka. Obrzydliwe i bezmyślne. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
