TWITTER/Odatv

Każdy piesek to cud, ale ten husky przekroczył chyba wszelkie granice. Po trzęsieniu ziemi w Turcji Alex przez 22 dni był uwięziony pod gruzami. Bez wody i jedzenia, ale za to z ogromną odwagą i ciepłym sercem. Jak to przeżył? Jak zawsze w takich sytuacjach, uratowała go siła przyjaźni wsparta przez pięknych ludzi.

REKLAMA

Gdy opiekun Alexa usłyszał szczekanie dochodzące spod gruzu, uznał, że ma omamy słuchowe. Po chwili zdał sobie sprawę, że to jednak prawda – jego przyjaciel żyje. Natychmiast wezwał na pomoc służby ratunkowe, które podjęły się wydobycia Alexa spod gruzów.

Po dwóch godzinach wyczerpujących prac czworonożny bohater został odnaleziony i wyciągnięty na powierzchnię. Był osłabiony i wycieńczony, ale żywy i wciąż piękny.

W akcji ratunkowej pomagali wolontariusze z Tureckiej Federacji Praw Zwierząt, którzy od początku działają na miejscu katastrofy i niosą pomoc zwierzętom.

To właśnie dzięki ich ciężkiej pracy i poświęceniu udało się uratować Alexa i setki innych zwierząt, które były uwięzione pod gruzami. Ich heroiczna postawa w trudnych warunkach udowadnia, że miłość do zwierząt nie zna granic.

Życzymy Alexowi szybkiego powrotu do pełnego zdrowia i wielu pysznych smaczków!

To ASZdziennik, ale to prawda.