WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EASTNEWS/123REF

Do dziwnego wydarzenia doszło na warszawskim Lotnisku Chopina. Kontrola bezpieczeństwa natknęła się na nieoczekiwane znalezisko. W bagażu 80-latka podróżującego do Stanów Zjednoczonych odnaleziono redaktora Piotra Kraśko.

REKLAMA

Popularny dziennikarz, rajdowiec i komentator polityczny miał wślizgnąć się do walizki Bidena, by towarzyszyć mu w podróży. Niestety: w pewnym momencie próbował ułożyć się nieco wygodniej, przez co walizka zaczęła się poruszać. Pracownicy lotniska szybko wykryli podejrzane zachowanie bagażu i postanowili go dokładnie sprawdzić. W walizce znaleźli zwiniętego w kłębek redaktora. Służby rozpakowały walizkę z Piotra Kraśki, a redaktor został bezpiecznie wyprowadzony z terenu lotniska.

– To była dla mnie niesamowita przygoda – powiedział nam dziennikarz. – Pan prezydent jest najwspanialszą osobą w wolnym świecie i chciałem upewnić się, że bezpiecznie dotrze do Białego Domu. Dziennikarz opowie o całej sytuacji jutro rano w jednym z programów śniadaniowych. Najpierw musi jednak trochę ochłonąć.

– Czuję się szczęśliwy, że byłem tak blisko POTUS-a – powiedział dziennikarz. – Mam nadzieję, że zapamięta mnie na długo.

I dodaje, że zostawił mu w walizce pukiel swoich włosów.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone, ale Piotr Kraśko naaaaaaprawdę lubi prezydenta Joe Bidena.