CANVA/materiały prasowe

Film „Ant Man i Osa: Kwantomania", który otwiera 5. fazę Filmowego Uniwersum Marvela, miał być też nowym otwarciem związku Oskara i filmów Marvela. Niestety, okazało się, że produkcja jest pozbawiona życia, relacji i sensu. Czy ten związek da się jeszcze uratować?

REKLAMA

Wypalony związek jest jak spalony kotlet – twardy, suchy i niezbyt smaczny. Zdarza się, że po długiej i szczęśliwej miłości nagle coś pęka i związek staje się pustką. Dokładnie to przeżywa teraz Oskar, fan filmów Marvela.

W teorii łączone uniwersum daje twórcom możliwość opowiadania ciekawych historii wpisanych w szerszy kontekst. Zebranie się Avengersów w 1. fazie czy historia Kamieni Nieskończoności dały widzom na całym świecie wiele radości. Nie inaczej było z Oskarem.

– Kiedyś zacierałem ręce, kiedy zapowiadano kolejny film z uniwersum – mówi nam 30-letni Oskar, znany w internecie jako OskiStark93. – Teraz mam wrażenie, że tkwię w toksycznej relacji, z której nie potrafię się wydostać.

Niestety, teraz filmy MCU stały się dla Oskara oschłe i trzyma się od nich na dystans.

Czarna Wdowa, Shang-Chi, Wakanda Forever, Thor: Miłość i Grom, Doktor Strange w Multiwersum Obłędu, Spider-Man: Bez drogi do domu, Eternals... – wymienia smutno Oskar. – Czwarta faza była dla mnie mieszaniną bylejakości, walk na żwirze i złych scenariuszy. Najgorsze było to szczucie nostalgią w Spider-Manie. I do tego te seriale...

Mężczyzna chciałby zawalczyć o swój związek, ale powoli zaczyna do niego docierać, że może byłoby lepiej, gdyby poszli dalej osobno.

– Mam wrażenie, jakby twórcy zapomnieli, że to relacje między bohaterami sprawiały, że te filmy oglądało się tak dobrze – tłumaczy Oskar. – Supermoce, efekty specjalne i epickie przygody były tylko dodatkiem do rozwoju postaci.

Mimo tego, że nie jest już tak entuzjastyczny jak dawniej, wciąż kupuje bilety na premiery i stara się cieszyć każdą nową produkcją z uniwersum Marvela.

– Po wyjściu z nowego Ant Mana czułem się, jakby ktoś napluł mi w twarz, ale może to była łza – mówi smutno mężczyzna, ocierając chusteczką kącik oka.

Czasami taki trudny etap nie oznacza jednak końca. Może to być droga do odkrycia siebie nawzajem na nowo i rozwinięcia relacji jako para. Czy tak będzie w tym przypadku?

– Uwielbiam Oskara, ale dla swojego dobra powinien pożegnać się z MCU – mówi nam Radek, przyjaciel 30-latka. – Najważniejsze to chronić siebie i nie dać się zranić, a on jest taki pięknym człowiekiem. Trzymam kciuki, żeby mu się udało.

Oskar w międzyczasie odkrył nowe hobby – hodowanie ryb akwariowych. Gupiki, rogatki, słonecznice, glonojady... to jego nowi bohaterowie!

Kto wie, może jego ryby w końcu stworzą swoje własne uniwersum?

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.