EASTNEWS/MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER

Fani serialu "The Last of Us" mają jeszcze większe powody do oczekiwania na kolejny sezon. Jak ujawnili producenci, najsłynniejsza trasa w Polsce wystąpi w drugim sezonie znanego serialu. Zagra zablokowaną autami autostradę, którą będą musieli pokonać bohaterowie.

REKLAMA

Producenci serialu są zachwyceni Zakopianką i nie mogą się już doczekać rozpoczęcia zdjęć do kolejnego sezonu - wynika z relacji twórców. – Nie spodziewałem się, że znajdziemy tak idealne miejsce – mówi nam Neil Druckmann, pomysłodawca serii i producent wykonawczy serialu. – Gdy tylko dotarłem na miejsce i zobaczyłem sznur aut, poczułem tą unoszącą się atmosferę końca świata.

Dodatkowym atutem dla filmowców był niebezpieczny smog, który zostanie wpisany w fabułę kolejnego sezonu. Warto dodać, że Zakopianka ma już spore doświadczenie filmowo-serialowe. Jej strona na IMDB pokazuje nam jednak, że ostatnie lata to mała przerwa w karierze. – Ta fantastyczna droga postanowiła zrobić sobie chwilowy odpoczynek od występu przed kamerami i poświęciła się rodzinie – tłumaczy Michał Oleszczyk, filmoznawca i autor podcastu Spoilermaster. – Jeśli chodzi o skalę talentu, to mamy tutaj do czynienia ze światowym talentem i nie jestem wcale zdziwiony tym castingiem. Jedynym problemem mogą okazać się protest ze strony górali.

Do krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wpłynęło już tysiące protestów dotyczących produkcji HBO. Większość dotyczyło obrony moralności. – Oglądałem trzeci odcinek i żeby tak chłop z chłopem? Kto to widzioł? – pyta Jędrzej Bachleda-Gąsienica, przewodniczący Tatrzańskiego Klubu Mężczyzn. – Musiołem obejrzeć to jeszcze roz, bo mi się to tok nie podobało.

Może się okazać, że to nie jedyny polski akcent w nadchodzącym sezonie serialu. Twórcy zastanawiają się także nad obsadzeniem podgrzybków z Doliny Chochołowskiej jako grupy antagonistów, z którymi walkę muszą stoczyć bohaterowie.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.