
Był tego pewien i w głębi duszy o tym wiedział, ale niestety – wszyscy razem nie spotkamy się. Wszystkiemu winni turyści w Zakopanem.
Rozczarowane twarze i smutne spojrzenia na horyzoncie. Właśnie ogłoszono, że Grubson odwołał swoje spotkanie na szczycie, na które zaprasza już od 2009 roku. Czyżby Grubson został złapany w lawinę obowiązków i nie miał już siły dotrzeć na szczyt? Okazuje się, że winni są turyści, którzy w absurdalnych ilościach napłynęli do powiatu tatrzańskiego. – Wolałbym nie ryzykować sytuacji, w której gdzieś daleko i bardzo wysoko zabraknie dla wszystkich miejsca – mówi nam artysta. – Okazało się, że znowu dopadł nas świat który, kocha i rani nas dzień w dzień. Wszyscy fani, którzy czekali na okazję, aby usłyszeć jego wyjątkowy głos, muszą teraz szukać innych sposobów na rozładowanie emocji.
– Obiecuję, że prędzej czy później spotkamy się – kończy z uśmiechem Grubson.
Zbulwersowani zachowaniem wokalisty są sprzedawcy na Krupówkach, którzy odpowiednio przygotowali się na przybycie artysty do miasta.
– Ten śpiewak niech się lepiej tutaj więcej nie pokazuje! – krzyczy jeden z handlarzy. – I co ja teraz zrobię z tirem koszulek "Ramię w ramię nawzajem siebie wspierać/Rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać"? To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
