canva

Wstrząsającego odkrycia dokonał Michał z Wrocławia. "Whatever People Say I Am, That's What I'm Not", czyli płyta jego młodości, ukazała się zaledwie 17 lat temu!

REKLAMA

Wydawało mu się, że odkąd odkrył na MySpace mało znany zespół z Sheffield i z dumą wysyłał link do „Fake Tales Of San Francisco" starszym koleżankom, minęło co najmniej 18 lat. - Nadal uważam, że to najpiękniejsza piosenka na świecie - mówi nam Michał. - Sprawia, że czuję się bardzo młodo i chyba uśmierza mi ból pleców oraz oddala myśli o kredycie hipotecznym, na który mnie nie stać.

Niedawno, bo dokładnie 21 stycznia, obchodziliśmy 17. rocznicę wydania debiutanckiego albumu zespołu Alexa Turnera i kolegów.

– „Whatever People Say I Am, That's What I'm Not" miała w sobie to wszystko, czego chciałem, a czego nie miałem – mówi z uśmiechem Michał. – I niewiele się od tego czasu zmieniło. W końcu nawet ćwierć wieku nie minęło.

Od tego momentu minęło tylko 17 lat, a w życiu Michała przez ten czas niewiele się zmieniło. Tak jak wtedy nie ma pieniędzy, stałego partnera, nadziei na przyszłość i chcąc nie chcąc mieszka z rodzicami. Chłopak nadal patrzy na swoje dotychczasowe życie przez pryzmat twórczości ukochanego zespołu.

– W tym krótkim czasie zdążyłem uzależnić się od palenia, kilka razy się zakochać, rzucić palenie, mieć złamane serce, złamać komuś serce i dałem się porwać nocnym ulicom miasta... Poza tym bez zmian – kończy, wpatrując się smutnym wzrokiem w neony.

I przez te wszystkie lata najbardziej nie mógł uwierzyć w to, że Alex Turner jako jedyna osoba na świecie uważa, że Michał wygląda dobrze na parkiecie. To ASZdziennik, ale to prawda.