Kiedy nasz ukochany pies otrzymuje możliwość przyjścia do biura, jego reakcja jest zazwyczaj taka sama jak nasza: "no dzięki, ale wolałbym spać na kanapie". Gdy jednak już się tam znajdzie, nie ma wyboru i musi pracować.

REKLAMA

– Kiedyś myślałem, że praca w biurze to spełnienie moich marzeń – mówi nam Lolek – Ale teraz wiem, że to tylko koszmar. Codziennie muszę wstać o 5 rano, żeby zdążyć na spotkanie o 9, a potem jest tylko gorzej. Zebrania, telefony, e-maile... to wszystko jest takie stresujące! Jednak Lolek nie traci nadziei. Wie, że istnieje alternatywa dla tego stresującego życia w biurze. Marzy o powrocie do pracy z domu, gdzie może poleżeć w skupieniu i odpocząć od codziennego zgiełku. – Wiele osób uważa, że praca z domu jest mało efektywna, ale ja wiem, że jestem w stanie wiele zrobić z mojego fotela – uśmiecha się piesek. – Mogę pracować z moim laptopem i robić wszystko, co robię w biurze, tylko w bardziej komfortowych warunkach. Czy uda mu się spełnić marzenia? Aktualnie Lolek skupia się na swoim projekcie „Dwa Kundle Podcast" oraz otwiera agencję pracy tymczasowej dla czworonogów. Ma nadzieję, że do końca roku będzie niezależny finansowo i nie będzie musiał przejmować się pracą na etat.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.