
Janusz Kowalski dobrze wie, jak oddawać cześć i chwałę poległym bohaterom Powstania Styczniowego. Najlepiej złożyć przy ich pomniku wieniec do electropopu. Zespół M83 został gwiazdą nowej produkcji Janusza Kowalskiego.
Czy do podniosłej chwili, jaką jest składanie wieńca przy pomniku poległych, pasuje tylko melancholijne pianino w tonacji molowej? Nic podobnego!
Znany fan węgla udowadnia, że można oddawać cześć i chwałę bohaterom także przy hicie M83 sprzed 10 lat. A przynajmniej taki podkład wybrał sobie do filmu.
To już kolejny raz, kiedy Kowalski pokazuje swoje zamiłowanie do muzyki. Nie tak dawno można było zobaczyć polityka, jak tańczy, gra na tamburynie i śpiewa.
Chcemy wierzyć, że autorska "Playlista Kowalskiego do wyzwalania Polski spod jarzma Tuska, UE i kolorowych kredek" jest już tylko kwestią czasu.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
