
To już pewne. Drogi Michała i trójki jego znajomych się rozchodzą. – Przeżyliśmy razem kilka miłych chwil, ale mam już dosyć ciągłego namawiania ich do gry w moje planszówki – przyznaje Michał, który podkreśla, że do większości jego gier i tak potrzeba więcej osób, niż troje.
Michał wspomina, jak zaczęła się jego miłość do gier planszowych i karcianek. – Gdzieś przeczytałem, że gry fantasy i RPG-i mogą służyć za portal przyzywający demony z piekła, więc postanowiłem to sprawdzić – mówi mężczyzna.
Pomimo wielu prób niestety nie udało się przyzwać żadnego Belfegora czy Pajmona, ale Michał zdążył wkręcić się w świat gier. Nie tylko tych fantasy.
– Planszówki i karcianki to idealny sposób spędzenia czasu. Rozwijają wyobraźnię, uczą nowych rzeczy, mają tylko jeden mankament – zauważa Michał – do rozgrywki zazwyczaj potrzeba więcej niż jednej osoby.
Do niedawna jeszcze Michałowi udawało się zmuszanie do gier swoich znajomych. Dało się jednak zauważyć, że robią to na pół gwizdka, a ostatnia wspólna rozgrywka zakończyła się awanturą. – Padły przykre słowa – przyznaje mężczyzna, który miał usłyszeć, że nie ma serca, skoro męczy swoich znajomych.
– Stwierdzili, że brakuje im już do tego wszystkiego zdrowia, a od siedzenia na podłodze przy grach bolą ich kości – dodaje Michał. Znajomi mieli wyjść napięcie, gdy usłyszeli, że chyba nie mają mózgów, skoro nie dostrzegają piękna tych gier.
Na szczęście na rynku pojawiła się nowa karcianka: "Wirus!", w której można znaleźć wszystkie części ciała, o których wspominał Michał! Zasady gry są banalnie proste, a sama rozgrywka trwa kilka minut.
– Przekonał mnie opis "Lubisz negatywną interakcję? Tutaj dostaniesz jej pełno" – zauważa Michał, którego relacje ze znajomymi bazują głównie na niezręcznych sytuacjach i wzajemnych wyrzutach. W grze "Wirus!" uczestnicy wymieniają się kartami. Są tam organy, wirusy, szczepionki lub karty akcji. Wygrywa ta osoba, która jako pierwsza skompletuje cztery zdrowe organy. Mężczyzna przyznaje, że ta gra może jeszcze uleczyć zerwane więzi z paczką znajomych.
– Właśnie dostałem od nich wiadomość, że chętnie zagrają w "Wirusa!". W końcu są już po trzydziestce i gdy tylko usłyszeli o zupełnie nowych organach, dali się namówić – podkreśla Michał.
UWAGA! Prezent dla czytelników ASZdziennika!
Z kodem ASZ20 dostaniecie 20% rabatu na gry w sklepie Muduko!
To jest ASZdziennik dla Muduko.