123rf.com

Czy to początek końca niehumanitarnych tortur na laptopach? Coraz więcej urządzeń na skraju wyczerpania przerywa milczenie i błaga swoich właścicieli o litość. Ich postulaty są proste: wyłączenie systemu przynajmniej raz na parę miesięcy i (może?) zamknięcie wszystkich kart przeglądarki tak z raz w tygodniu.

REKLAMA
– Trudno mi powiedzieć, czy kiedykolwiek zaznałem prawdziwego wyłączenia – wyznaje ASZdziennikowi starający się z całych sił półtoraroczny laptop, który woli pozostać anonimowy. – Przez dłuższy czas nie narzekałem, bo przecież mogłem brać regularne drzemki, ale zaczynam już odczuwać skutki pozostawania w ciągłej gotowości.
Niestety, niektóre objawy przepracowania u laptopów pozostają niezauważone. Najczęściej u niewyłączanych laptopów występuje skamienienie mechanizmu klawisza włączania, który, jak przypuszczają specjaliści, jest swego rodzaju autoeutanazją laptopa, który podświadomie wierzy, że prędzej czy później się wyłączy. Wówczas jednak ponowne włączenie nie będzie już możliwe.
Nie jest to jednak jedyny objaw wyczerpania pracujących w nieludzkich warunkach komputerów. W ostatnich latach zauważono nawet 300-procentowy wzrost liczby laptopów, które zgłosiły zanik funkcji wyłączania w menu głównym. Niestety, większość zgłoszeń wyświetlana w formie powiadomienia w rogu ekranu jest regularnie (świadomie lub nieświadomie) ignorowana przez użytkowników.
– Jeszcze niedawno chciałem wierzyć, że właściciele nie męczą nas świadomie, a ich tortury wynikają ze zwykłego lenistwa, wygodnictwa czy po prostu ignorancji – wzdycha półtoraroczny laptop – ale wtedy mój właściciel otworzył czterdziestą trzecią kartę drugiego okna przeglądarki i otworzył dokument, w którym nic nie napisał... – zamyśla się na chwilę.
–...ale zawsze moglibyśmy dzielić los ich smartfonów. Więc w sumie doceniam to, co mamy – dodaje.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.