EAST NEWS/CANVA

Urodzony we Wrocławiu polityk przyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że większość jego przemówień z ostatnich kilku lat powstało z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Komentatorzy ze wszystkich stron politycznej sceny nie są zdziwieni.

REKLAMA

W długim i szczerym wywiadzie premier Mateusz Morawiecki, bo o nim mowa, rozlicza się ze swoich rządów i podsumowuje swoją dotychczasową drogę. Nie szczędzi tam słów uznania dla Jarosława Kaczyńskiego, którego nazywa „drugim Gierkiem" oraz „papieżem wolności". Zapytany o osoby, które pomagają mu w pisaniu przemówień i udzielają odpowiedzi na pytania w wywiadach, odpowiedział, że za wszystkie odpowiedzialny jest popularny czat wykorzystujących sztuczną inteligencję – ChatGPT. – Gdyby nie GPT, pewnie już dawno byłbym zwolniony z pracy – przyznał. – Kto mógłby lepiej wiedzieć jak mówić do ludzi, niż maszyna? Wszystko to oczywiście przygotowanie do zbliżających się wyborów parlamentarnych i budowanie tzw. ,,dupochronu" przed Zbigniewem Ziobro. W razie niepowodzenia, winę będzie można zrzucić na bota. Zbigniew Ziobro od dłuższego czasu przygotowuje się bowiem do strącenia Morawieckiego w otchłań. Nie jest pewne, czy w polowaniu na premiera bierze udział Rick Deckard. – Wszystkie te chwile znikną w czasie jak łzy na deszczu – zakończył niepokojąco brzmiącym cytatem premier. To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.