Fot. 123rf.com

Do niezręcznej sytuacji doszło w okolicach ulicy Makuszyńskiego w miejscowości Gdynia (niedaleko Wejherowa). Część z księży doznało nietypowych objawów na widok przechodzącego obok listonosza.

REKLAMA

Zapytaliśmy o to dziwne wydarzenie specjalistkę. Okazało się, że mamy tu do czynienia z odruchem Pawłowa.

Odruch Pawłowa to naturalny odruch organizmu, który polega na automatycznym odpowiedzeniu na bodziec. W przypadku księży, którzy widzą koperty, możliwe, że odruch ten jest spowodowany skojarzeniem z ich pracą duszpasterską oraz wizytami w domach parafian. Jeśli odruch ten jest nasilony do tego stopnia, że prowadzi do agresywnego zachowania, warto zasięgnąć porady specjalisty i zbadać przyczyny tego zachowania. Może to być objaw innego problemu emocjonalnego lub psychicznego, który warto leczyć.

Ewa Klerykowska

Psycholożka, absolwentka KUL-u

Według informacji zdobytych przez przebywających na miejscu dziennikarzy czasopisma „Kaszubski Kaczor”, powodem dziwnego zachowania duszpasterzy był najprawdopodobniej widok dużej ilości kopert w rękach pracownika Poczty Polskiej.

To było przerażające! Księża zaatakowali mnie, chcąc zabrać moje koperty. Ślinili się na mój widok i wydawali dziwne odgłosy. Na szczęście udało mi się uciec i wezwać policję. Nigdy więcej nie będę chodził na tego rodzaju trasę bez eskorty!

Tomasz Jajeczko-Klekot

Zaatakowany listonosz

Więcej światła na sprawę rzuca poniższa prośba zamieszczona na stronie internetowej parafii Niepokalanego Serca Maryi w Gdyni (niedaleko Wejherowa).

logo
http://parafiakarwiny.pl/2022/12/18/koleda-wizyta-duszpasterska-2023/?fbclid=IwAR187nm_ErqbT8HNnh9sUTwpZPulq-f-rfI-0JazfJ4GW7XMhMtVQkoElf0

Duchownym i listonoszom życzymy spokojnego czasu. Uprasza się także o brak walk o koperty - starczy ich dla wszystkich! To jest ASZdziennik, ale Kościół w Polsce naprawdę dryluje swoich wiernych.