
Reklama.
Marianna Schreiber, żona ministra w rządzie PiS Łukasza Schreibera oraz aspirująca polityczka, pokazała raz jeszcze, że inna polityka jest możliwa.
– Będę na pana czekała w środę 2 listopada o godzinie 19 przy ul. Bernardyńskiej 19 - Czerniaków. Tam jest słynny zielony trzepak, przy którym była nagrywana część do mojej piosenki "Polityczny dramat". Do zobaczenia – powiedziała Schreiber w swoim filmiku zaadresowanym do Romana Giertycha.
Była to jej odezwa na słowa Giertycha, że to właśnie z nią powinien spotkać się na debatę premier Morawiecki, a nie z Donaldem Tuskiem.
Niestety Roman Giertych nie pojawił się na miejscu, chociaż Schreiber poświęciła tematowi spotkania kilka wpisów na Twitterze.
Po tym, jak Schreiber zrozumiała, że jej adwersarz nie stawi się na umówione miejsce, postanowiła usiąść na trzepaku i zawisnąć na nim do góry nogami. Bo tak.
Chociaż Roman Giertych nie pojawił się na miejscu, to docenił on gimnastyczne zdolności Marianny Schreiber.
– No muszę przyznać, że pani ministrowa Szrajber robi sprawny zwis na trzepaku. Mówili, że pisowcom nic nie wychodzi, a tu proszę. Brawo! – napisał na swoim Twitterze.
Jeżeli natomiast zastanawiacie się, co tu właściwie się wydarzyło, uspokajamy: my też nie mamy pojęcia.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.