Fot. commons.wikimedia.org/Hernan Valencia, Facebook/Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5 w Wałbrzychu

Złośliwość współczesnej młodzieży nie zna granic. Wbrew tradycjom i normom społecznym, postawieni przed demokratycznym wyborem uczniowie, rodzice, a także pracownicy Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 w Wałbrzychu wybrali nowego patrona i nie jest nim Jan Paweł II ani nawet siostra Faustyna Kowalska. Zamiast któregoś z nich, placówka będzie nosić imię angielskiej arystokratki, księżnej Daisy.

REKLAMA
Daisy Hochberg von Pless prowadziła w Wałbrzychu działalność gospodarczą, przyczyniając się do rozwoju miasta i całego Dolnego Śląska, angażowała się w projekty charytatywne, zainicjowała oczyszczanie rzeki Pełcznicy, co zakończyło epidemie cholery i tyfusu w regionie, założyła szkołę dla niepełnosprawnych dzieci oraz szkoły koronczarskie dla kobiet, a do tego była pomysłodawczynią i fundatorką projektu mlecznego, który zmniejszył śmiertelność wśród niemowląt.

Niestety, w przeciwieństwie do Jana Pawła II i Faustyny Kowalskiej, Daisy Hochberg von Pless nie była polską katoliczką.
Nic więc dziwnego, że decyzja o nowej patronce szkoły budzi wątpliwości. Trudno bowiem zaprzeczyć, że taki wybór świadczy o postępującym upadku moralnym i obyczajowym najmłodszych pokoleń, co zauważył m.in. prawicowy portal wpolityce.pl, pisząc:
"Wybór dokonany przez dzieci, ich rodziców i wychowawców jest żenującym niestety dowodem na to, jak zmienia się tożsamość Polaków, szczególnie w zachodnich regionach Polski".
Po tak radykalnym odcięciu się od niepisanej zasady stawiania Papieża Polaka na najwyższym piedestale nie wiadomo, czego jeszcze możemy się spodziewać po tej antypolskiej i antykatolickiej szkole na Dolnym Śląsku – ale już nie możemy się doczekać.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.