Fot. Netflix, 123rf.com

Zmowa czy przypadek? Do niespodziewanego fenomenu doszło dziś rano w całym kraju, kiedy kobiety między 22. a 38. rokiem życia zaczęły masowo zgłaszać przysługujący im jednodniowy urlop na żądanie. Powodem miały być nocne seanse kolejnej partii premierowych odcinków nowego sezonu "Love Is Blind".

REKLAMA
Jak się okazuje, noc z środy na czwartek była jedynym możliwym terminem na maraton popularnego reality show.
– W ciągu dnia pracowałam, potem musiałam wyjść z psem, zjeść kolację, podczas której ooglądałam nowy odcinek "Opowieści podręcznej", wziąć kąpiel, znowu wyjść z psem, dokończyć "Podręczną", no i dopiero wtedy mogłam spokojnie pochłonąć trzy godziny nieprzerwanego guilty contentu – wyjaśnia 29-letnia Ola.
– Przecież nie mogłam już dłużej tego odkładać, skoro cały tydzień czekałam na wyjaśnienie, co wydarzy się między Cole'em a Colleen.
Podobnymi pobudkami zdały się kierować pozostałe Polki, które nie były w stanie stawić się do pracy w czwartkowy poranek.
Zapytaliśmy więc naszą rozmówczynię, czy ma już plan na przyszłotygodniową premierę kolejnych odcinków, który pomógłby zapobiec kolejnej niedyspozycji w pracy.
– Niestety, urlop wypoczynkowy pochopnie wykorzystałam już na długi weekend – mówi ze smutkiem. – W środę pracuję normalnie, więc pewnie znowu pójdę spać koło trzeciej... No a przy takim stylu życia spodziewam się, że w czwartek wyląduję na L4, więc przynajmniej odeśpię – stwierdza, po czym dodaje:
– No ale trzeba mieć przecież jakieś priorytety.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.