Fot. Facebook/grupa "Zaginął szary pręgowany kotek - Warszawa Targówek !!"

W maju tego roku na warszawskim Targówku zaginął kotek o imieniu Tygrys. Choć mija już prawie pół roku od jego zniknięcia, jego opiekunowie nie zaprzestają poszukiwań, oferując 500 złotych za każde potwierdzone zdjęcie lub lokalizację kotka, lub 20 tysięcy złotych za informację, dzięki której Tygrys wróci do domu. Grupa na Facebooku, w której można wymieniać się informacjami o poszukiwaniach, liczy już tysiąc osób.

REKLAMA
logo
Fot. Facebook.com/groups/poszukiwaniatygrysa

W opisie grupy możemy przeczytać:
"Zaginął szary dwuletni kotek Tygrys – okolice ulicy Poleska/Smoleńska. Ostatnio widziany 25.05 na tarasie przy ulicy Smoleńskiej, więc możliwe, że nadal jest gdzieś w okolicy, ale nie możemy wykluczyć, że wystraszony uciekł gdzieś dalej lub przypadkowo został wywieziony w dalsze okolice.
Próbujemy zlokalizować jego kryjówkę, żeby użyć klatki łapki, ale wciąż nie mamy żadnego pewnego tropu".
Wiele osób na miejscu rodziny Tygrysa już dawno by się poddało, ale jako opiekunowie futrzastych zwierzaków sami doskonale rozumiemy, że odnalezienie ukochanego kotka może być warte każdej ceny.
logo
Fot. Facebook.com/groups/poszukiwaniatygrysa

Każdy, kto może mieć jakiekolwiek informacje o zaginionym Tygrysie, proszony jest o kontakt pod numerem 533-488-707 (jak zaznaczają opiekunowie, można kontaktować się o każdej porze dnia i nocy). Rodzina prosi jednak o wcześniejsze przesłanie zdjęcia zauważonego kotka, aby wstępnie zweryfikować jego tożsamość.
Kraje nam się serce na myśl o tym, że gdzieś tam w okolicy zagubiony Tygrys od miesięcy próbuje wrócić do domu, dlatego zachęcamy do udostępniania informacji o jego poszukiwaniach.
Wierzymy, że się uda.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.