Fot. 123rf.com

Najnowsze badania naukowców z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego dowiodły, że aż 96% interakcji międzyludzkich jest jedynie wymówką do tego, aby pogłaskać psa, którego zauważyło się chwilę wcześniej.

REKLAMA
Zespół badaczy prowadzony przez prof. Joannę Suchokarmską zmierzył liczbę kontaktów spontanicznie nawiązywanych przez osoby, które nie muszą ze sobą rozmawiać. W niektórych przypadkach w badaniu brały udział również psy jednego z uczestników.
Naukowcy następnie porównali liczbę kontaktów nawiązanych w obecności psa, których następstwem lub elementem równolegle występującym było pogłaskanie zwierzęcia, liczbę kontaktów w obecności psa, ale bez głaskania, oraz liczbę kontaktów nawiązanych z drugim człowiekiem mimo braku psa.
Okazało się, że prawie nikt nie jest skory do zbędnej interakcji, jeżeli nie występuje w niej czynnik psi.
– To całkiem zrozumiałe i w zasadzie właśnie tego się spodziewaliśmy – zdradziła nam uprzejmym, choć nieco zbywającym tonem prof. Suchokarmska. – Do tej pory dowody na tę zależność były wyłącznie anegdotyczne, jednak wyniki przeprowadzonych przez nas obserwacji i analiz idealnie pokryły się z naszymi szacunkami.
Niestety, nie udało nam się dowiedzieć niczego więcej, gdyż prof. Suchokarmska natychmiast wróciła do drapania szyi i pleców naszego pieska, 5-letniego Bazyla, co zajęło ją na resztę czasu przewidzianego na wywiad.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.