Fot. Bartosz KRUPA/East News

Wojna, Zaraza, Głód i Śmierć – przed tymi czterema Jeźdźcami Apokalipsy od wieków ostrzega nas popularna powieść przetłumaczona na ponad 700 języków z całego świata. Jak się jednak okazuje, jeden z jej najbardziej oddanych fanów, patriarcha Cyryl, doszedł do wniosku, że w sumie to nie ma się czego bać, bo dwóch z czterech opisanych jeźdźców po prostu działa na korzyść Rosji.

REKLAMA
Po środowym ogłoszeniu przez Putina "częściowej mobilizacji" w Rosji wybuchły masowe protesty, a obywatele zaczęli tłumnie uciekać z kraju.
Potrzebny w tej sprawie głos zabrał więc patriarcha moskiewski i całej Rusi, Cyryl I.

– Chrystus zmartwychwstał i wszyscy z nim zmartwychwstaniemy i będziemy żyć wiecznie, dlatego idźcie spełniać odważnie swoje wojskowe obowiązki – mówił do poszukujących wsparcia wiernych.
– I pamiętajcie, że jeśli oddacie swoje życie za swoją ojczyznę, za swoich przyjaciół, jak mówi Pismo Święte, to będziecie wraz z Bogiem w jego królestwie, w jego chwale, w jego życiu wiecznym – dodał, dodając niewątpliwej otuchy tym nieco mniej ważnym od niego rodakom.
Zapewne potem wsiadł do swojego opancerzonego mercedesa i odjechał w stronę przeciwną do frontu.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.