
Dobra wiadomość: radni PiS z Wołowa na Dolnym Śląsku wzięli się z ratowanie lokalnego budżetu. Jeszcze lepsza: wśród pomysłów znalazło się oszczędzanie wody. Najlepsza: chodzi o korzystanie z toalety w siedzibie starostwa powiatowego.
Kartkę z poleceniem służbowym, która najwyraźniej jest częścią planu ratunkowego, zamieścił na Faceboku radny Bartosz Granat.
"W związku z wdrażanym programem naprawczym powiatu, wizyty w toalecie mogą odbywać się wyłącznie za zgodą przełożonego. Jednocześnie w godzinach porannych uprasza się o korzystanie z toalet we własnych mieszkaniach" - czytamy.
Decyzja radnych PiS z Wołowa powinna być wzorem dla szefów w całym kraju.
Nie od dziś wiadomo, że korzystanie z toalet w pracy to nie tylko strata pieniędzy za wodę (rachunki się same nie zapłacą), ale także czasu. Szefowie płacą ciężkie pieniądze za pensje nie po to, by pracownik w czasie pracy myślał o potrzebach innych niż zadania zlecone przez szefa.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, z wizytą i oficjalnymi gratulacjami do Wołowa zmierza już Jeff Bezos.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
