Fot. Twitter

Paulina Matysiak, posłanka Partii Razem, pokazała na swoim Twitterze bilet autobusowy warty 11 złotych z naliczoną zniżką poselską uprawniającą do darmowego przejazdu. Sprawę sarkastycznie skomentował poseł PiS, Jan Mosiński, któremu nie w głowie korzystanie z przywilejów poselskich. To znaczy, w przypadku posłów Lewicy, bo jego własne podróże to co innego.

REKLAMA
Szybko okazało się bowiem, że jeszcze niedawno sam Mosiński rozliczył tylko swoje podróże samochodem na kwotę niemal 30 tysięcy złotych.


Ale już nie czepiajmy się tak pana posła, to była inna sytuacja, a każdy chyba wie, że miganie się od płacenia 11 złotych za lewacką wycieczkę autobusową nijak się nie ma do poważnych podróży służbowych ważnego polityka w samochodzie z przyciemnionymi szybami.
Prawda?
To jest ASZdziennik, ale to prawda.