Fot. 123rf.com

Badania Takefumi Kikusui, profesora z Uniwersytetu Azabu w Japonii udowodniły, że oczy psów mogą wypełniać się łzami szczęścia na widok swoich dawno niewidzianych opiekunów – i nic piękniejszego już dziś nie napiszemy.

REKLAMA
Profesor Kikusui wraz z zespołem zmierzyli ilość wyprodukowanych łez u 18 psów za pomocą standardowego testu łzowego Schirmera: pod powiekami czworonogów umieszczono papierowy pasek na minutę przed i po tym, jak spotkały się one z opiekunami po rozłące trwającej 5-7 godzin.
– Wartość wyjściowa [wilgotnego fragmentu paska - przyp. ASZ] wynosiła około 22 milimetrów, a po ponownym spotkaniu z właścicielem wzrosła o 10 procent – wyjaśnił Kikusui.
Ilość łez wytworzonych na widok opiekuna została następnie porównana z ilością łez wytwarzanych na widok nieznajomych.
Zgodnie z naszymi największymi marzeniami, okazało się, że psy płakały tylko na widok swoich ludzi.
Dla pewności (choć możecie domyślić się wyników) sprawdzono też, czy wytwarzana w trakcie interakcji psów i ich opiekunów oksytocyna, czyli tzw. hormon miłości, może mieć wpływ na psi płacz. Na oczy piesków nałożono roztwór zawierający oksytocynę i ponownie zmierzono ilość łez.
Oczywiście, okazało się, że pod wpływem hormonu pieski się rozpłakały.
Tak jak i my pod wpływem tych wiadomości.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.