Fot. 123rf.com / IG / @robert_karas_teamkaras

Jaki ten świat mały! Kilkaset tysięcy mam z całej Polski wytrwale kibicuje Robertowi Karasiowi w jego niezwykłych wyczynach podczas zawodów 10-krotnego Ironmana. Okazało się, że to syn ich koleżanki!

REKLAMA

AKTUALIZACJA

Czytaj także:

Robert Karaś to mistrz i rekordzista świata na dystansie pięciokrotnego Ironmana w 2021 roku i w latach poprzednich. To także wspaniały syn koleżanki wielu mam, w tym także twojej. To cudowne, że wreszcie może podziwiać go cała Polska.

- No popatrz tylko, jak on sobie wspaniale radzi - mówi jedna z mam do syna, który właśnie cieszył się z awansu na nowy level w mobilnym RPG-u. - Może napiszesz do niego na Instagramie? Jest bardzo miły i na pewno mógłby ci pomóc w wielu sprawach.

Mamy śledzą postępy Roberta Karasia i jego przewagę nad rywalami i nie mogą się nadziwić, jak dumna musi być jego mama. Ten Robert ma bardzo ciekawą pracę, jest lubiany przez kolegów i cała Polska trzyma kciuki za jego sukcesy.

Robert wygrywał przecież m.in. Ultra Triathlony, bił rekordy świata nawet w pięciokrotnych Ironmanach, a mama słyszła, że w szkole miał świadectwa z czerwonym paskiem, przykłada się do obowiązków domowych, dużo czyta i kocha zwierzęta.

Wspaniale byłoby mieć takiego syna.

Wybaczyłyby mu nawet, że czasem wypowie wulgarne słowo.

To jest ASZdziennik, ale Robert Karaś istnieje naprawdę, choć jego wyczyny brzmią jak zmyślone.