Fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER
Reklama.

Ambitny plan działania w sprawie ratowania Odry ogłosił Dariusz Matecki, radny PiS ze Szczecina.

Polskie Związek Wędkarstwa był jedną z pierwszych instytucji, która zauważyła skażenie i zaalarmowała służby. Dariusz Matecki chce zatem pozwać prezeskę PZW, Beatę Olejarz.

Matecki uznał ujawnienie skali katastrofy i wczesne ostrzeżenie o skażeniu za działanie antypolskie, bo prezeskę PZW chce pozwać w ramach swojej fundacji - tzw. "Ośrodka Monitorowania Antypolonizmu".

Jak czytamy w statusie fundacji, jej celem jest "przeciwdziałanie przestępstwom, w szczególności na tle uprzedzeń wyznaniowych lub narodowościowych" oraz "przeciwdziałanie ojkofobii, nienawiści do Narodu Polskiego, tradycji oraz religii Rzymskokatolickiej".

Bo tradycją Narodu Polskiego są najwyraźniej zatrute rzeki i martwe zwierzęta.

Prezeska powinna po prostu siedzieć cicho, a najlepiej od razu zwalić całą sprawę na Niemców. Następnym razem działacze i aktywiści dwa razy pomyślą, zanim zgłoszą zagrożenie dla zdrowia i życia.

To jest ASZdziennik, ale to prawda.