Fot. 123rf.com / FaceApp

Nie tak miała wyglądać msza święta za fuzję Orlenu i Lotosu, jaką odprawiono w Gdańsku. Podczas wyrażania intencji doszło do nieporozumienia na linii Ziemia - Królestwo Niebieskie. Bóg zamiast wstawić się za fuzją koncernów dokonał natychmiastowej fuzji Daniela Obajtka i Jarosława Kaczyńskiego.

REKLAMA

Jak udało się nam ustalić, do wpadki doszło podczas symbolicznego połączenia dwóch krzyży. Miał być to symbol fuzji dwóch najważniejszych polskich koncernów, lecz najwyraźniej Bóg zinterpretował to inaczej. Jako fuzję dwóch najważniejszych Polaków.

Synergia obu czempionów rozpoczęła się już w kościele podczas kazania Daniela Obajtka.

Świadkowie twierdzą, że w pewnym momencie prezes PKN Orlen zaczął wtrącać do przemowy dziwne, nieartykułowane dźwięki. Zamiast o świętej fuzji zaczął mówić o smarfonach zasilanych N98 oraz o planie przeciwdziałania hot dogom na stacjach paliw.

Zdaniem obecnych na mszy z przemówienia nie dało się zrozumieć ani słowa. To wtedy do zgromadzonych dotarło, że dochodzi właśnie do fuzji jeszcze ważniejszej od fuzji koncernów.

Rzecznik rządu potwierdził, że Janiel Kajtek zostanie mianowany na Króla Polski jeszcze dziś.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia, oprócz mszy świętej za fuzję Orlenu i Lotosu, zostały zmyślone.