Fot. 123rf.com

Epatowanie seksem i plugastwo na każdym kroku. Tak wygląda codzienność w kurortach nad polskim morzem. Jak donoszą zaniepokojeni mieszkańcy Ustki, Władysławowa i Mielna, ulicami miast zawładnęły heteroparady turystów bez t-shirtów, spodni i butów.

REKLAMA

To już ruch, który najwyraźniej dąży do całkowitej dominacji w każdej dziedzinie życia.

Parady na deptakach, podczas których kobiety i mężczyni epatują nagością, jednocześnie liżąc lody, pijąc piwo, jedząc obficie polane śmietaną gofry i próbując wedrzeć się do restauracji, są kluczowym elementem szerzenia heterpropagandy.

Bez nich ten ruch nie będzie w stanie osiągnąć swoich założeń, bez nich nie będzie w stanie zamienić Polski w heterodyktaturę znaną z krajów Europy Zachodniej i USA.

- Jak w ogóle można tak wyjść na ulicę. Przecież to obleśne, tak w samych gaciach i staniku biegać - mówi oburzona mieszkanka Jastarni. - Nie mam nic do tego, dopóki paradują tak w swoich domach.

Najwięcej obaw mieszkańcy Władysławowa mają o dzieci. Pana Tomasza spotkaliśmy na głównym deptaku, gdy musiał zakrywać synowi oczy.

- A co jeśli się napatrzą i w przyszłości będą robili to samo? - obawia się pan Tomasz. - Mój chłopak musiał im wytłumaczyć, że ci ludzie są po prostu bardzo chorzy i ubrania parzą im skórę.

Jak udało się nam ustalić, niektóre gminy całkowicie słusznie pracują już nad wprowadzeniem specjalnych stref "Wolnych od roznegliżowanych". Mając nadzieję, że takie widoki pozostaną jedynie na plażach.

Zapewne nie obędzie się bez protestów. Ale przynajmniej ktoś zwróci uwagę wyznawcom tej ideologii, że nie powinni się tak obnosić ze swoją golizną.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.