Fot. CIWF Polska

Fundacja Compassion in World Farming Polska opublikowała wyniki śledztwa przeprowadzonego na polskich fermach świń, aby sprawdzić, czy w ciągu ostatnich pięciu lat warunki ich hodowli uległy zmianie. Niestety, lochy wciąż żyją w brudzie, frustracji i niewyobrażalnym cierpieniu, czyli po staremu.

REKLAMA
Fundacja przeprowadziła w tym roku śledztwa w czterech europejskich krajach. Okazało się, że ok. 85% loch hodowanych w Unii Europejskiej (także na fermach zaopatrujących w produkty typu "premium" jak np. szynka parmeńska):
  • żyje w klatkach nie większych niż ich własny rozmiar ciała, co znacznie ogranicza lub całkiem uniemożliwia ruch i prowadzi do martwiczych odleżyn,
  • leży we własnym moczu i odchodach, co oprócz stwarzania ogromnego dyskomfortu, często prowadzi do infekcji,
  • trzymanych jest w brudzie,
  • jest niezdolnych do normalnej interakcji z prosiętami oraz naturalnych zachowań pomiędzy prosiętami a matką.
  • Ponadto, lochy często przejawiają zachowania uznawane za związane z chronicznym głodem i frustracją, takie jak ustawiczne gryzienie prętów i pozorowane żucie (przeżuwanie powietrza).
    Sytuacja raczej się nie poprawi, dopóki zmianie nie ulegnie obowiązujące prawo.
    Właśnie dlatego fundacja CIWF Polska oraz partner akcji, fundacja Otwarte Klatki, apelują o podpisanie petycji do polskiego ministra rolnictwa do pilnego wywarcia presji na UE, aby ta dotrzymała obietnicy zakazania hodowli klatkowej.
    Tylko w ten sposób mamy szansę na zmniejszenie cierpienia zwierząt hodowlanych.
    Szczegóły akcji, sporządzone raporty oraz petycję można znaleźć na www.KoniecEpokiKlatkowej.pl.
    Nie trzeba być wegetarianinem ani weganinem, aby dbać o dobrostan zwierząt. Każdy może pomóc.
    To jest ASZdziennik, ale to prawda.