
- Wydaliśmy majątek na korepetycje ze wszystkich przedmiotów. Syn miał iść na prawo, ewentualnie na medycynę. Czekaliśmy tylko na wyniki matur - wspominają państwo Borowikowie. - A on swoje. Jak my to powiemy rodzinie?
Syn państwa Borowików, Marek, faktycznie skorzystał na korepetycjach, bo swoje egzaminy maturalne na poziomie rozszerzonym zdał na 100 proc. Wszystkie uczelnie i kierunki stały przed nim otworem. A on zaraz po sprawdzeniu wyników oświadczył rodzicom, że już zadecydował o swojej przyszłości.
I składa papiery na kulturoznawstwo.
- Nie wiem, gdzie popełniliśmy błąd. Od dziecka kształtowaliśmy go na ważnego Polaka. Gdy był malutki, do snu czytałam mu biologię Villego - lamentuje mama Marka. - Zamiast na karate, woziłam go do sądu rejonowego, by mógł obserwować najciekawsze rozprawy. A on gdzie chce pracować? W Miejskim Domu Kultury?
Maturzysta próbował tłumaczyć rodzicom, że po kulturoznawstwie może pracować też w muzeach albo w mediach. I w wielu innych miejscach też. Niestety: w ich oczach oznaczało to pisanie dla satyrycznego portalu w internecie albo oprowadzanie wycieczek po muzeum diecezjalnym w Drohiczynie. Czyli największą przegraną życia.
- Mój ojciec jest kardiochirurgiem, a brat jednym z najlepszych adwokatów w kraju -wspomina ojciec niepokornego nastolatka. - Ja sam zarządzam prywatną kliniką dentystyczną i Marek miał tam już zarezerwowany gabinet i komplet wierteł.
Nastolatek przedstawił nawet rodzicom listę słynnych absolwentów kulturoznawstwa. Wśród nich byli m.in. Bogdan Zdrojewski, Marek Edelman, Sylwia Chutnik czy Władysław Pasikowski.
Niestety przyniosło to odwrotny efekt, ponieważ rodzice wolą Patryka Vegę. No trudno.
Ostatecznie rodzice doszli do porozumienia i ustalili, że jeśli Marek po skończeniu studiów nie zostanie co najmniej wiceministrem kultury, uda się na policealne studium techniki dentystycznej i przejmie rodzinny interes.
Markowi to rozwiązanie odpowiada o tyle, że ojciec jego dziewczyny pracuje na wysokim stanowisku rządowym, więc stołek w państwowej spółce ma raczej gwarantowany.
To jest ASZdziennik. Wszystkie wydarzenia i cytaty zostały zmyślone.
