
Mistrzyni jogi? Ta kobieta od rana leży i to chyba ta słynna savasana, pozycja trupa.
Pani Zofia z Wrocławia położyła się i utrzymuje trudną pozycję już kolejną godzinę.
Dzięki niezwyklej sile koncentracji i potędze umysłu udało się jej wyrzucić z głowy plany mycia podłóg, zmiany pościeli, przeczytania jakiejś książki i ogarnięcia balkonu.
Czasem tylko zwinnie wykona przeturlanie na brzuch do opracowanej przez siebie pozycji jebaćtosany.
Albo, kiedy skumuluje więcej energii, bierze do ręki smartfona i wykonuje scrollosanę wysyłając dobrą energię dla wszystkich, którzy wrzucają dobre memy.
A teraz telefon wysunął się z jej dłoni, głowa stała się ciężka, i osiągnęła finalny stan, czyli drzemkosanę i odwołamplanynawieczórsanę.
Podobno sam Dalajlama zainteresował się tym nowym odłamem jogi stworzonym przez panią Zofię. Planuje sam przyjechać do niej na praktyki.
Ale jest weekend i w sumie to nic mu się nie chce.
To jest ASZdziennik. Wszystkie wydarzenia i cytaty zostały zmyślone.
