Fot. 123rf.com

Niespodziewany prezent od życia otrzymała w dniu swoich 27. urodzin Ola z Gdyni. Choć jeszcze niedawno myślała, że na martwienie się zmarszczkami ma jeszcze czas, skoro nadal nie wyrosła z nawracającego trądziku, dziś rano przekonała się o tym, że można, w istocie, wyglądać jak starzejąca się nastolatka.

REKLAMA
– Niby koleżanki mówiły, że w pielęgnacji przeciwstarzeniowej najważniejsze jest stosowanie kremów z filtrem, ale do tej pory myślałam, że mnie to nie dotyczy – wyznaje 27-latka. – A teraz okazuje się, że nie dość, że mój trądzik nie jest już młodzieńczy, tylko pospolity, to na dodatek jak potrę sobie rano oko, to od razu mi przybywa dziesięć zmarszczek, które miałam za mimiczne.
W osobistym kryzysie Oli nie pomaga fakt, że właśnie uświadomiła ona sobie, że nadal nie ma pojęcia o sprawach bardzo dorosłych, takich jak formy opodatkowania, przyczyny konfliktu izraelsko-palestyńskiego czy to, po której stronie polityki gospodarczej bardziej się opowiada.
Bo jak tak teraz sprawdza ceny botoksu, to w sumie fajnie by było, gdyby był refundowany.
Byle nie z jej podatków.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.