Fot. 123rf.com

W ostatnich dniach do sieci trafiło niepokojące wideo z udziałem kobiety-błota znanej z 30-sekundowych reklam gier na smartfony. Producenci aplikacji, której użytkownicy mogą do woli torturować zaniedbaną nieszczęśnicę pod pretekstem zwrócenia jej godności, nadal nie skomentowali incydentu.

REKLAMA
– Błagam, zostawcie mnie już w spokoju – można usłyszeć w nagraniu zatytułowanym "Waterboarding, przypiekanie i inne tortury [storytime]". – Rozumiem już, że nad moim życiem wisi fatum, skąd to pasmo niekończących się niepowodzeń, ale apeluję do was, graczy: kochani, oszczędźcie mi chociaż ciągłego podtapiania i parzenia prostownicą!
Jak dowiedział się ASZdziennik, ciało męczennicy pokryte jest w 80% oparzeniami trzeciego stopnia i ranami ciętymi, a w 100% – brudem.
Niestety, kobieta-błoto nie może dociekać swoich praw na drodze prawnej, ponieważ zrzekła się ich wraz z podpisaniem kontraktu na udział w grze, która miała być przełomem w jej karierze w show-biznesie.
Zapytani o opinię doświadczeni specjaliści z branży wzruszyli jedynie ramionami i stwierdzili, że "od początku było przecież wiadomo, że tu trzeba mieć grubą skórę".
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.