Fot. 123rf.com

Przykra sytuacja zdarzyła się nad jeziorem Gopło. 16-letnia dziewica Miłochna w Noc Kupały wypuściła wianuszek na wodę, by w ten tradycyjny sposób poznać swojego przyszłego męża. Niestety, wianek wyłowił jakiś Seba.

REKLAMA

- Liczyłam na Chociemira z sioła obok - zdradza smutna Miłochna, która już czuje, że koleżanki zza tej samej palisady ją wyśmieją.

Rozpacz dziewicy jest tym większa, że bardzo starannie podeszła do przygotowania wianka. Wplotła weń bylicę, krwawnik, dzięgiel, dziki bez i rutę, a całość zawierzyła bogini Mokosz nad ogniem w świętym gaju. I co? Wszystko jak krew w piach.

Teraz Miłochna prawdopodobnie będzie musiała poślubić niechcianego zalotnika, który nie odpowiada jej statusem społecznym, charakterem ani generalnie niczym.

- Ma jedno liche poletko prosa, a zamiast lemiesza woli piwowarstwo. Pewnie nawet nie umie podbierać niedźwiedziom miodu - biada dziewica, która już widzi oczami wyobraźni, jak nie ma czego do garnca włożyć.

Nadziei Miłochnie nie dodaje fakt, że jej wyśniony Chociemir - zręczny cieśla, łowca i bobrownik, któremu oczy lśnią niby Perunowi - już nazajutrz wyrusza na łupieżczą wyprawę.

- Może ubiją go tam toporem, a może znajdzie sobie jakąś wredną Pomorzankę. Ona mu będzie prać sukmanę i warzyć jadło, ona z nim będzie spała pod wilczą skórą - przeklina istniejącą wyłącznie w swojej głowie rywalkę Miłochna. Dziewica sama już nie wie, czy w tej sytuacji nie rzucić się w ogień albo nie zostać kapłanką Żywi na pohybel wszystkim chłopom.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, możliwe, że Miłochna histeryzuje. W porównaniu z dolą niektórych koleżanek jej los nie jest aż taki najgorszy.

Wianuszek Jagusi porwały utopce.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.