
Fala hejtu wylała się na Zbigniewa Ziobro po zapowiedzi reformy zakładów poprawczych. Nowe przepisy pozwolą na użycie rozmaitych metod przymusu, w tym siły fizycznej, wobec dzieci od 10 roku życia. Ziobro uspokaja i zapewnia, że dzieci będą rażone jedynie wesołymi, dziecięcymi paralizatorami.
Uspokajające słowa ministra to reakcja na doniesienia o nowych przepisach dotyczących poprawczaków.
Z projektu ustawy wynika, że w ośrodkach, do których czasem trafiają już 10-letnie dzieci, będą mogły być używane kajdanki, kaftan bezpieczeństwa, pas obezwładniający i izba izolacyjna. O sprawie pisała min. Wyborcza.
Jak jednak wytłumaczył nam Minister Sprawiedliwości, propozycje brzmią tak przerażająco tylko na papierze.
Resort ma bowiem wkrótce ogłosić przetarg na dostawę 1000 personalizowanych kajdanek i paralizatorów. Sprzęt ma być ozdobiony tak, by spodobał się wszystkim dzieciom. Wstępny projekt zakłada umieszczenie na nich logo Fortnite'a.
- Porażenie ma uczyć przez zabawę - zapewnia rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości. - Chcemy, by resocjalizacja kojarzyła się z czymś pozytywnym, i to nie jest nasze ostatnie słowo.
Jeżeli w budżecie znajdą się dodatkowe środki na sprzęt, podczas rażenia paralizator będzie emitował piosenki z trendów na YouTubie. Planowano też umieszczenie na lufie kamerki, która nagrywałaby gotowe filmy do wstawienia na TikToka, ale z jakiegoś powodu z kamer zrezygnowano w ogóle.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone. Oprócz pomysłów Zbigniewa Ziobro.
