Fot. 123rf.com

W intrenecie pojawiło się nagranie z wypadku drogowego w Warszawie. Na filmie widać, jak auto potrąca idącą przez pasy kobietę. Eksperci z Twittera poddali materiał drobiazgowej analizie. I już jest werdykt. Kobieta mogła przewidzieć, że kierowca zdecyduje się złamać przepisy i ominąć auto stojące przed przejściem dla pieszych. Jadąc pod prąd. Na podwójnej ciągłej.

REKLAMA

Tylko z pozoru piesza przechodziła przez pasy jak prawo o ruchu drogowym nakazuje. Bo - jak zauważyło wielu twitterowych kierowców - mogła przecież przewidzieć, że przypadkowy kierowca zachowa się bezmyślnie: złamie przepisy ruchu drogowego i ją potrąci.

Uwaga, na filmie widać moment potrącenia.

Sekcja komentarzy obfituje w drobiazgowe analizy tego zdarzenia. Jedni samochodziarze z Twittera twierdzą, że to całkowita wina pieszej: bo była za mało ostrożna.

Inni, że w sumie to może i kierowca jest winny, ale piesza trochę też. Bo piesi powinni chodzić z duszą na ramieniu przez 24 godziny na dobę.

Bo najwyraźniej rozglądanie się przed przejściem na drugą stronę ulicy już nie wystarcza. Warto także rozejrzeć się w czasie i przestrzeni i przewidzieć, skąd nadjedzie kierowca, który zechce złamać przepisy i nas potrącić.

To jest ASZdziennik, ale to prawda.