Fot. 123rf.com

Znajomi jej odradzali, bo to poważne zobowiązanie, ale postawiła na swoim. 28-letnia Agnieszka z Poznania zainwestowała w pierwsze własne pudełko na leki. Teraz jeszcze tylko zacznie świętować imieniny i może ogłosić, że weszła w dorosłość!

REKLAMA

- To prawda, co mówią starsi: dorosłość ma smak tabletek na uspokojenie i zapach tubki voltarenu - zapewnia Agnieszka, oprowadzając nas po swoim nowym nabytku i pokazując kolejne zakamarki z napisami "PONIEDZIAŁEK", "WTOREK" czy "ŚRODA".

Agnieszka twierdzi, że to więcej niż zwykłe pudełko.

To wspaniały, siedmioprzegrodowy organizer, który pomoże jej kontrolować leki coraz częściej przepisywane przez lekarzy. Bo ostatnio zauważyła, że pamięć też już nie ta.

W każdej szufladce są cztery przegródki: na rano, południe, wieczór i noc i już czekają na kolejne recepty od alergologów, kardiologów, ginekologów, psychiatrów, a może i od geriatrów?

Na razie Agnieszka nie korzysta jeszcze ze wszystkich szufladek, ale myśląc o przyszłości rozsądnie zainwestowała w większe pudełko. W pustych przegródkach trzyma tubkę maści na ból pleców i torebkę herbatki na lepsze trawienie.

- Taka inwestycja wymaga poświęceń, ale wierzę, że była to dobra decyzja - podkreśla Agnieszka, która wieczory spędza na segregowaniu tabletek i wkładaniu ich do swego nowego pudełeczka.

Jest przekonana, że szybko spłaci te 30 złotych debetu z karty i z powrotem stanie finansowo na nogi.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.