Fot. 123rf.com

Wstawanie o wczesnej porze to prosta droga do sukcesu, jeżeli za sukces uznajesz brak chęci do życia! Sprawdziła to na sobie 28-letnia Daria, która od roku wstaje o 4:30, by być w pracy pierwsza i pracować jeszcze ciężej. Efekt? Daria nigdy nie była tak fizycznie i psychicznie wyczerpana, a stan jej portfela jest taki sam, jak był. A czego się niby spodziewałyście?

REKLAMA

Daria sprawdza pocztę z łóżka i zaczyna pracę jeszcze z domu.

To nie problem zbudzić się o tak wczesnej porze, skoro i tak bezsenność i zaburzenia snu wywołane stresem i zmęczeniem sprawiają, że budzisz się w nocy co 30 minut!

Daria wychodzi z domu bez śniadania, bo spieszy się na autobus, tramwaj, potem metro. Do pracy ma 1,5 godzinki, a szefowa uparła się, że z home office koniec, no więc nie na wyjścia.

To przecież nie szkodzi, bo Daria i tak marnuje na pracę całe swoje życie, więc dodatkowe 3 godziny dziennie nie robi jej żadnej różnicy.

Daria zawsze w pracy pojawia się pierwsza. Ma dzięki temu godzinkę pracy w ciszy: nikt nie przerywa jej small talkiem i nie przerywa, więc może naprawdę popracować. Bo od 8:00 to już jest trudniej.

-Na początku to jeszcze zazdrościłam koleżankom, które pozwalały sobie przerwy na kawę - przyznaje Daria.

Dziś to już nie problem, bo Daria nauczyła się pić własne łzy. Na ich brak nie może narzekać, bo przy biurku płacze średnio 5 godzin dziennie, czyli połowę swojego czasu pracy.

- Staram się szlochać pod nosem, by nie przeszkadzać w openspejsie - przyznaje Daria. - Do łazienki też przestałam wychodzić na wypłakanie się, bo tam zawsze tłoczno od innych płaczących i nie można zebrać myśli.

Urlop?

Słyszała od koleżanki zatrudnionej na umowie o pracę, że jest coś takiego.

Zresztą gdzie niby miałaby jechać i po co? Przez długie siedzenie przy komputerze ma początki osteoporozy. Dni, w których kręgosłup boli ją mniej, uznaje za nadzwyczaj udane. W takich męczarniach to trudno odpocząć. Tak, Daria musi w końcu iść do lekarza, ale odwleka to na potem.

Podobnie jak wizytę psyschoterapię. Nie stać ją, mimo tego, że wstaje wcześniej i pracuje ciężej. Dziwne.

To jest ASZdziennik, ale to prawda.