
Nie jest łatwo otwarcie wyznawać najpopularniejszą w Europie wiarę, kiedy ideologia Zachodu próbuje na wszelkie sposoby zniszczyć trzon twojej tożsamości. Tak zapewne musi się czuć lider zespołu T.LOVE, Muniek Staszczyk, który na kanapie u Kuby Wojewódzkiego stwierdził, że jako katolik należy do jednej z najbardziej dyskryminowanych, obok palaczy i myśliwych, grup w Europie.
REKLAMA
Muzykowi musi być zapewne ciężko w kraju, który nadal nie oddziela państwa od kościoła; w którym w większości miast dzieci są automatycznie zapisywane na lekcje religii, no bo kto to widział inaczej; w którym do księdza mówi się "proszę księdza", bo "proszę pana" jest jakoś nie na miejscu...
...i z pewnością trudno mu ujawniać się ze swoją wiarą, tak jak w wielu miejscach publicznych lepiej nie ujawniać się ze swoją orientacją seksualną, jeżeli nie pokrywa się ona z nauką prześladowanego kościoła.
To właśnie w obawie przed dyskryminacją prezydent podpisuje ustawy zakazujące demontażu pomników papieża, w Świebodzinie postawiono wielkiego betonowego Jezusa, a zastraszeni wierni codziennie rano zastanawiają się, czy założenie łańcuszka z medalikiem albo krzyżykiem na pewno nie sprowokuje katofobów do ataku.
Nie wspominając o tym, że to właśnie przez dyskryminację chrześcijan (a więc i katolików), większość krajów świata zgadza się co do tego, który mamy rok.
Muńkowi, a także palaczom i myśliwym, rzeczywiście musi być strasznie ciężko.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
