
26-letni Rafał z Zielonej Góry otwarcie przyznaje, że zazdrości swoim krewnym i znajomym, którzy już założyli własne rodziny. Sam od dawna marzy o dwójce, może trójce dzieci i czuje, że byłby świetnym ojcem. Zaskakujące jest jednak to, że jeszcze nigdy od nikogo nie usłyszał, że jak trochę poczeka, to zmieni zdanie – mimo że o swoich planach związanych z ojcostwem wspomina, od kiedy skończył zaledwie 23 lata.
REKLAMA
– Kiedy jako dziecko albo nastolatek wyobrażałem sobie swoją przyszłość, zawsze widziałem w niej szczęśliwą rodzinę z dziećmi – wyznaje z uśmiechem Rafał. – Szczerze mówiąc, nie myślałem nawet o tym, w jakim zawodzie będę pracował. Po prostu wyobrażałem sobie siebie jako tatę.
Mężczyzna jest świadomy tego, że na jego ambicje może wpływać fakt, że wraz z bliźniaczką Olą wychowali się w kochającej, zdrowo funkcjonującej rodzinie. Podobne więzi chciałby więc stworzyć ze swoją przyszłą żoną i dziećmi.
Zapytany o to, czy jego siostra również marzy o gromadce pociech, Rafał odpowiada:
– Hm, Ola raczej unika tego tematu i bardziej skupia się na swoim rozwoju. Niby mówi, że nie czuje potrzeby posiadania dzieci... Ale w końcu ma dopiero dwadzieścia sześć lat. Założę się, że za parę lat odezwie się w niej zegar biologiczny i zmienią jej się priorytety.
Zarówno Rafał, jak i Ola zgodzili się wrócić do rozmowy z ASZdziennikiem za 15 lat.
Wówczas zweryfikujemy, czy ich życiowe plany i ambicje rzeczywiście wynikały z głębokiego zrozumienia własnych potrzeb, czy były tylko szczeniackimi, egoistycznymi zachciankami.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
