Fot. 123rf.com

- Po 30 roku życia większość urazów fizycznych i bólu to przypadłości permanentne, a całkowity powrót do zdrowia nie jest już możliwy - wynika z ustaleń 35-letniej Agnieszki, która rok temu raz usiadła po turecku. A skutki odczuwa do dzisiaj.

REKLAMA

- Żałuję, że byłam taka głupia i nieodpowiedzialna. I to w tym wieku - wspomina Agnieszka.

Dziś mija rocznica tragicznego zdarzenia, które na zawsze odmieniło życie Agnieszki.

Dokładnie rok temu odwiedziła swoją przyjaciółkę Magdę. Tak pogadać. Prawdopodobnie jeden kieliszek wina za dużo sprawił, że całkowicie puściły jej hamulce.

- Jak gdyby nigdy nic usiadła po turecku na kanapie. Jakby miała 16 lat, zdrowe kości i sprężyste mięśnie zginacze - mówi nam Magda. - Siedziała tak do 2:00 w nocy robiąc dobrą minę do złej gry. Nie chciała sama przed sobą przyznać, że po prostu od kilku godzin nie może się ruszyć.

Za bezmyślność, która jeszcze 15 lat temu skończyłaby się najwyżej chwilowym odrętwieniem kończyn, Agnieszka płaci do dziś.

Kobieta twierdzi, że nadal nie wróciła do pełnej sprawności, a ból nóg to przecież nie jedyny problem z jej zdrowiem.

Nadal boli ją szyja po tym, jak w 2018 spała niewygodnie na polu namiotowym na Open'erze.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.