Fot. 123rf.com

Trudną mowę obronną na styku socjologii, politologii, kryminalistyki i religioznawstwa ma do wygłoszenia 23-letnia Monika. Wszystko przez rodziców, którzy postanowili obudzić ją jutro o piątej rano, żeby wspólnie zdążyli na rezurekcję. Miłe!

REKLAMA

- Nie chcę brać udziału w żadnych katolickich obrzędach - mówi Monika z pełną świadomością faktu, że taka wypowiedź to za mało, by usprawiedliwić się w oczach rodziny.

- Postawa papieża Franciszka wobec Rosji, systematyczne chronienie pedofilów, groby dzieci w Kanadzie, zakaz kondomów podczas epidemii AIDS w Afryce - wymienia kilka problemów, które ma zamiar poruszyć w krótkim wykładzie uwiarygadniającym jej postawę. Jak dodaje Monika, ma nadzieję, że nie będzie musiała kopać w historii głębiej niż 50 lat.

- Ale spoko, w razie czego wiem, kto zawarł konkordat z Trzecią Rzeszą - zapewnia.

23-latka nie ma zamiaru iść z rodzicami na noże - dlatego oszczędzi im wykładu na temat osobistej odpowiedzialności Jana Pawła II za krzywdę zgwałconych dzieci. Nie poruszy także związku między nauczaniem Kościoła w sprawie aborcji a cierpieniem kobiet zmuszanych do rodzenia uszkodzonych płodów, bo o piątej piętnaście może już nie być czasu.

Monika nie wie jeszcze, że jej rodzice mają już w zanadrzu mocne kontrexposé.

Napomkną o tym, że babci będzie przykro.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.